Dzień 2

Dzień 2

6.00 rano, pobudka! Dzwoni Piotrek, sygnalizując że nocna grupa zbliża się do pensjonatu. Półprzytomni po przespanych 4 godzinach schodzimy na szybkie śniadanie.Grupa B zwana nocną dociera godzinę przed czasem czyli o 7.00! Szacun dla nich, walczyli naprawdę dzielnie. W ostatnim etapie podróży Grzegorzowi wysiadło kolano. Boli tak mocno, że nie jest w stanie prowadzić nawet Transita. Prawdopodobnie będzie musiał odpocząć już do końca wyprawy. Grupa nocna korzysta z prysznica, pozostali przepakowują rzeczy niezbędne do dalszej podróży w busie. Nie ma czasu do stracenia Paweł (szef) decyduje się wraz z Szymonem wyruszyć samotnie w dalszą drogę. Transit powinien dogonić ich za jakąś godzinkę.


9.00 Transita nadal nie ma przy rowerach. Paweł i Szymon jadą samotnie. Znowu pada deszcz. W końcu dzwoni telefon. Niestety mamy kolejne problemy. Pomarańczowy „kogut” znajdujący się na dachu busa mocowany magnetycznie odkleił się i wisząc na kablu uderzył w tylną szybę. Szyba nadaje się do wymiany, na szczęście nie wypadła całkowicie. Trzeba ją prowizorycznie zabezpieczyć. Prośba do rowerzystów aby ciągnęli nadal bez zmiany. Osoby do zmiany znajdują się właśnie w busie. Do spotkania dochodzi po ponad 3 godzinach. W tym czasie rowery przejeżdżają 65 km bez zatrzymania. To jak na razie rekord.


14.00 Rozbijamy prowizoryczne obozowisko nad niewielkim jeziorem Kretzschau. Dystans dzielący nas od Skawiny wynosi już 727 km. Z każdą godziną czuć coraz większe zmęczenie grupy. Dobry humor dopisuje jednak nadal, wszyscy są uśmiechnięci. Czuć bojowego ducha. W końcu stanowimy jeden team. Oczekujemy na przybycie grupy, która aktualnie jedzie rowerami. Powinni dotrzeć do nas około 22.00


24:00 – Grupa dociera o 24:00, mamy 2 godziny dodatkowego opóźnienia. Szybka wymiana zdań pomiędzy grupami, przy przepakowywaniu ekwipunku. Okazuje się, że kilka osób przejechało identyczny dystans który był dotychczas rekordem. Udało się to Agnieszce, Pawłowi i Mariuszowi. Tymczasem noga Grzegorza puchnie. Zasięgamy telefonicznej konsultacji ortopedy. Tymczasowo w nocnej grupie, Grzegorza zastępuje Paweł (szef).