Dzień 3

Dzień 3

00:10 – Nocna grupa rusza. Mają do przejechania 210 km. W nocy temperatura spada do 4 stopni, a my jedziemy w krótkich spodenkach. Brrrrrr? O poranku wita nas dawno oczekiwano slońce.


11:27 – Ponowne spotkanie grup. Nocna zmiana minęla bez niespodzianek. Udało nam się odrobić część straconego czasu. Nadal jednak stoi pod znakiem zapytania to, czy zgodnie z planem uda sie dotrzeć do Paryża w sobotę przed pólnocą. W tej chwili mamy za soba 1136km.

23.30 – zatrzymuje nas patrol policji niemieckiej. Od kilku minut jechał za nami, a teraz wyprzedził i kazał zjechać wszystkim na pobocze. Pada pytanie do rowerzystów o znajomość języka niemieckiego. Ci wskazują na Pawła(szefa), kierującego Transitem. Pytają o zezwolenie na używanie oświetlenia specjalnego czyli pomarańczowego koguta. Mam wrażenie, że jest to jednak tylko pretekst do zatrzymania. Prawdziwym powodem jest ciekawość tego co robią Polacy na rowerach tak daleko od domu. Po usłyszeniu opowieści związanej z dostarczeniem przesyłki urodzinowej z Krakowa do Paryża, kręcą z niedowierzaniem głową. Uśmiechają się, kiwając z uznaniem głową.”Szacun dla Was, ruszajcie dalej szkoda czasu” 🙂